RSS
czwartek, 20 września 2012

Babstwo?
Może być i babstwo. Chociaż ja wolę słowo „siostrzaność”. A może siostrzeństwo? To lekko dyskryminujące, że nie ma kobiecego odpowiednika słowa braterstwo, a przecież tak by mi się teraz przydało.

Mija już rok, odkąd to słowo nabrało dla mnie nowego znaczenia. To właśnie rok temu spotkałyśmy się po raz pierwszy - kilkanaście pisarek, autorek różnych gatunków literackich, z różnych miast, o różnych upodobaniach i poglądach, w różnym wieku i w różnych stanach cywilnych, o różnych stanach posiadania i różnych dorobkach. Pewnie właśnie te odmienności spowodowały, że tak dobrze nam się rozmawiało. Nie tylko między sobą - rok temu w Siedlcach na Festiwalu Nauki i Sztuki odbyła się nasza pierwsza dyskusja panelowa pod hasłem "Rzeczpospolita Babska literkami pisana, czyli... trup w szafie!" zorganizowana przez Mariolę Zaczyńską. Wtedy też narodziła się pewna idea, o której za chwilę.

Co nas łączy? Brak zawiści. Współpraca. Chęć dobrej zabawy i dyskusji. Ciekawość świata. No i przede wszystkim miłość do słowa pisanego, niekoniecznie tego napisanego przez nas. Oraz fantastyczne spotkania w całej Polsce. Panele, podczas których siedzimy na scenie i dyskutujemy, a widzowie zżymają się, śmieją i biją brawo. Po Siedlcach były jeszcze duże panele w Sanoku i Gdańsku oraz wiele pomniejszych, w bardziej kameralnych składach.

Przez cały rok odbywały się też dyskusje internetowe i mniej formalne spotkania, w domach, w knajpach, z okazji i bez, w pełnym składzie i frakcjami. Razem też udało nam się dokonać czegoś ważnego, czego ukoronowaniem będzie impreza, która zaczyna się już jutro i potrwa do niedzieli - Festiwal Literatury Kobiecej w Siedlcach połączony z przyznaniem nagród za najlepszą popularną powieść kobiecą wydaną w 2011:

http://www.flk.siedlce.pl/?p=101

na który serdecznie zapraszamy osoby piszące, czytające i chcące porozmawiać o
pisaniu i czytaniu. Tu program imprezy:

http://www.flk.siedlce.pl/?p=107

Naczelnym spiritus movens tej imprezy jest nasza koleżanka, siedlecka pisarka i dziennikarka, Mariola Zaczyńska, która powinna butelkować swoją energię i sprzedawać, wtedy byłoby jeszcze więcej kasy na nagrody :-)
A żebyśmy tak bardzo nie zadzierały nosa, nadmienię jeszcze, że nie tylko my trzymamy się razem. Bo istnieją również

http://www.zbrodniczesiostrzyczki.pl/

Wygląda zatem na to, że zaczął się siostrzany literacki trend. Tak trzymać!

12:36, annafryczkowska
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 10 września 2012

Przeżyłam niezwykłą sobotę. Zaproszono mnie na Targi Książki w Katowicach, gdzie dwa razy w pewnym wyścigu wyprzedził mnie Stephen King. To honor przegrać z takim mistrzem. Ale od początku.

Grupa blogerów piszących recenzje książkowe, wśród których zdarzają się twórcy znakomitych, opiniotwórczych tekstów, jakich nie powstydziłoby się niejedno pismo literackie, drugi już rok przyznaje recenzowanym pozycjom nagrody zwane Złotymi Zakładkami. W tym roku zagłosowali na książki wydane w 2011.

Pękałam z dumy, bo mój kryminał „Kobieta bez twarzy” zajął dwa miejsca medalowe w dwóch kategoriach, powiedziałabym podstawowych dla kryminału, czyli „Najlepsza intryga” i „Najbardziej wciągająca książka".

Oto lista nagrodzonych, skopiowana stąd: http://zlota-zakladka.pl/2012/09/08/wyniki-plebiscytu/:

1. Najlepsze czytadło:

Miejsce pierwsze: Cukiernia pod Amorem. Hryciowie – Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Miejsce drugie: Jeden dzień – David Nicholls

Miejsce trzecie: Ksiądz Rafał. Niespokojne czasy – Maciej Grabski

2. Najbardziej poruszająca książka:

Miejsce pierwsze: Jeden dzień – David Nicholls

Miejsce drugie: Dziewczyna, która pływała z delfinami – Sabina Berman

Miejsce trzecie: Motyl – Lisa Genova

3. Najlepsza intryga:

Miejsce pierwsze: Dallas ’63 – Stephen King

Miejsce drugie: Kobieta bez twarzy – Anna Fryczkowska

Miejsce trzecie: Siostra – Rosamund Lupton

4. Najlepsza książka non-fiction:

Miejsce pierwsze: Bóg, kasa i rock’n'roll – Szymon Hołownia i Marcin Prokop

Miejsce drugie: Dzienniki kołymskie – Jacek Hugo-Bader

Miejsce trzecie: Gaumardżos. Opowieści z Gruzji – Anna Dziewit-Meller, Marcin Meller

5. Najzabawniejsza książka:

Miejsce pierwsze: Bóg, kasa i rock’n'roll – Szymon Hołownia, Marcin Prokop 

Miejsce drugie: Natalii 5 – Olga Rudnicka

Miejsce trzecie: Bezduszna – Gail Carriger

6. Najciekawszy świat powieści:

Miejsce pierwsze: Cukiernia Pod Amorem. Hryciowie – Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Miejsce drugie: Dallas ’63 – Stephen King

Miejsce trzecie: Hyperversum – Cecillia Randall

7. Najbardziej wciągająca książka:

Miejsce pierwsze: Jeden dzień – David Nicholls

Miejsce drugie: Dallas ’63 – Stephen King

Miejsce trzecie: Kobieta bez twarzy – Anna Fryczkowska

8. Najlepsza książka dla dzieci:

Miejsce pierwsze: Asiunia – Joanna Papuzińska 

Miejsce drugie: Pamiętnik Blumki – Iwona Chmielewska

Miejsce trzecie: Kazio i skrzynia pełna wampirów – Iwona Czerkowska

9. Najlepsza książka dla młodzieży:

Miejsce pierwsze: Światła września – Carlos Ruiz Zafon 

Miejsce drugie: Biala jak mleko, czerwona jak krew – Alessandro D’Avenia

Miejsce trzecie: Z ciemnością jej do twarzy – Kelly Keaton

Podziwiam inicjatywę, bo skądinąd wiem, ile trudu i czasu kosztuje zorganizowanie podobnej imprezy. Jak fajnie, że tylu osobom się chce czytać, pisać o czytaniu i promować czytanie oraz dyskutować o promowaniu czytania, bo w chwilę po rozdaniu Złotych Zakładek odbyło się spotkanie blogerów, niestety zamknięte.

Odbywające się po raz drugi katowickie Targi Książki nie były duże (w porównaniu z warszawskimi), ale wyszło im to na korzyść, bo (w odróżnieniu od warszawskich) było czym oddychać, można było w spokoju przeglądać książki i gawędzić z wystawcami, można było wreszcie w ludzkich warunkach kupować książki. Wydałam wszystkie pieniądze, które wzięłam ze sobą, a potem biegałam po Katowicach z trzema ciężkimi torbami książkowych zakupów.

Fajnie było posiedzieć na stoisku wortalu granice.pl, kierowanego przez Sławomira Krempę, tu pracują kolejni ludzie, którym się chce dużo robić dla czytelnictwa. Podpisałam trochę swoich książek, poznałam kilka fantastycznych osób, potem zjadłam obiad w literackim towarzystwie i pokrzepiona na pisarskim duchu wróciłam do Warszawy. Chcę jeszcze dodać, że konduktor z pociągu Beskidy, którym wracałyśmy, wyznał, że również jest w trakcie pisania powieści.  

Dyplomy ustawiłam w domu na honorowym miejscu. Gratuluję Małgosi Gutowskiej-Adamczyk, która w wielkim stylu skosiła dwie nagrody główne, przez co będzie musiała wykosztować się na półkę na statuetki (na której ustawi również statuetki z zeszłego roku). No i chciałabym wiedzieć, gdzie swoje dyplomy zawiesi Stephen King, kiedy już mu je wyśle wydawnictwo.

Tu jeszcze zdjęcie laureatów, jak kto chce popatrzeć.

 http://kreatywa.blogspot.com/2012/09/zjazd-blogerow-zlota-zakladka-ebuka.html

11:39, annafryczkowska
Link Komentarze (10) »
piątek, 07 września 2012

Nie, nie idzie mi pisanie. Odrabiam to, co doraźnie daje mi pieniądze, reszta leży odłogiem. Cokolwiek pomyślę, wydaje się albo zbyt błahe, by to ujmować w słowa pisane, albo tak ważne, podstawowe, że w słowa ująć się nie da, nie warto nawet próbować.  

11:59, annafryczkowska
Link Komentarze (2) »