Blog > Komentarze do wpisu

Babstwo razem czyli pink power

Babstwo?
Może być i babstwo. Chociaż ja wolę słowo „siostrzaność”. A może siostrzeństwo? To lekko dyskryminujące, że nie ma kobiecego odpowiednika słowa braterstwo, a przecież tak by mi się teraz przydało.

Mija już rok, odkąd to słowo nabrało dla mnie nowego znaczenia. To właśnie rok temu spotkałyśmy się po raz pierwszy - kilkanaście pisarek, autorek różnych gatunków literackich, z różnych miast, o różnych upodobaniach i poglądach, w różnym wieku i w różnych stanach cywilnych, o różnych stanach posiadania i różnych dorobkach. Pewnie właśnie te odmienności spowodowały, że tak dobrze nam się rozmawiało. Nie tylko między sobą - rok temu w Siedlcach na Festiwalu Nauki i Sztuki odbyła się nasza pierwsza dyskusja panelowa pod hasłem "Rzeczpospolita Babska literkami pisana, czyli... trup w szafie!" zorganizowana przez Mariolę Zaczyńską. Wtedy też narodziła się pewna idea, o której za chwilę.

Co nas łączy? Brak zawiści. Współpraca. Chęć dobrej zabawy i dyskusji. Ciekawość świata. No i przede wszystkim miłość do słowa pisanego, niekoniecznie tego napisanego przez nas. Oraz fantastyczne spotkania w całej Polsce. Panele, podczas których siedzimy na scenie i dyskutujemy, a widzowie zżymają się, śmieją i biją brawo. Po Siedlcach były jeszcze duże panele w Sanoku i Gdańsku oraz wiele pomniejszych, w bardziej kameralnych składach.

Przez cały rok odbywały się też dyskusje internetowe i mniej formalne spotkania, w domach, w knajpach, z okazji i bez, w pełnym składzie i frakcjami. Razem też udało nam się dokonać czegoś ważnego, czego ukoronowaniem będzie impreza, która zaczyna się już jutro i potrwa do niedzieli - Festiwal Literatury Kobiecej w Siedlcach połączony z przyznaniem nagród za najlepszą popularną powieść kobiecą wydaną w 2011:

http://www.flk.siedlce.pl/?p=101

na który serdecznie zapraszamy osoby piszące, czytające i chcące porozmawiać o
pisaniu i czytaniu. Tu program imprezy:

http://www.flk.siedlce.pl/?p=107

Naczelnym spiritus movens tej imprezy jest nasza koleżanka, siedlecka pisarka i dziennikarka, Mariola Zaczyńska, która powinna butelkować swoją energię i sprzedawać, wtedy byłoby jeszcze więcej kasy na nagrody :-)
A żebyśmy tak bardzo nie zadzierały nosa, nadmienię jeszcze, że nie tylko my trzymamy się razem. Bo istnieją również

http://www.zbrodniczesiostrzyczki.pl/

Wygląda zatem na to, że zaczął się siostrzany literacki trend. Tak trzymać!

czwartek, 20 września 2012, annafryczkowska

Polecane wpisy

  • Dość proste przesłanie

    W ostatnich dniach dostałam kilkaset listów od rodziców, których dzieci palą/biorą narkotyki i rozwalają sobie życie; od nastolatków zatroskanych,że kolega pali

  • Staś

    W moim, naszym życiu stało się coś bardzo trudnego. Może najtrudniejszego dla człowieka. Rodzica. Nie jest mi łatwo o tym opowiadać, każda rozmowa, kazdy wywiad

  • Odłogiem

    Nie, nie idzie mi pisanie. Odrabiam to, co doraźnie daje mi pieniądze, reszta leży odłogiem. Cokolwiek pomyślę, wydaje się albo zbyt błahe, by to ujmować w słow

Komentarze
2012/09/20 23:51:39
w angielskim jest 'sisterhood' obok brotherhood, czyli równość językowa większa. U nas siostrzane stowarzyszenie chyba by to musiało się nazywać.
Ale Wam zazdroszczę tych kilku dni w Siedlcach. Koniecznie wytarmoś za uchem ode mnie Zuzię. No i resztę. O Marioli nie wspomnę, haha, tylko może nie za uchem i nie tarmoś. Ucałuj po prostu
-
2012/09/24 14:10:54
Kasiu, ucałowałam, kogo mogłam. Myslę, że by Ci się podobało na festiwalu. Zbieram siły, by to opisać, ale tu potrzeba mistrzyni słowa, żeby nie przesłodzić. Ale naprawdę było niezwykle! Tu o nagrodach, czytałaś te książki?
bernadettadarska.blog.onet.pl/
A "sisterhood" bardzo by się przydał w polszczyźnie.