Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego zabijasz koty

 Dlaczego zrobiłaś krzywdę kotom? Dlaczego podpaliłaś kota? Co one ci zrobiły? Ostatnio, z kilku stron, doszły do mnie oburzone pytania, w związku z moją nową powieścią kryminalną „Starsza pani wnika”. Odpowiadam:

Ja nie zabijam kotów. Robi to natomiast mnóstwo podwórkowych sadystów.

Opisałam to tak, że mnie samą serce bolało, bo chciałam, żeby czytelnicy zrozumieli - pastwienie się nad zwierzętami jest zbrodnią. Potworną i wymagającą kary. Należy o tym mówić jak najwięcej, uwrażliwiać ludzi, pokazywać okrucieństwo zabójców i bezradność tych, którzy patrzą na ich bezkarność.

Śledztwo w sprawie zabójstwa kota? Słyszeliście kiedyś o czymś takim? Nie ma środków. Nie ma czasu. Nie ma woli. Wiele osób przekonało się już, że kocie zwłoki dużo mniej ważą niż ludzkie, również w sensie metaforycznym. Boli mnie to.

Zbrodni popełnionej na zwierzętach nie wolno lekceważyć. Trzeba ją karać i piętnować. Co bolesne: często muszą się tym zająć tzw. zwykli ludzie, skoro organa nie reagują lub reagują opieszale. Moje bohaterki wzięły więc sprawę w swoje ręce, zajęły się zarówno poszukiwaniem sprawcy, jak i wymierzeniem sprawiedliwości. Fakt, to trochę Dziki Zachód, ale jeśli chodzi o cierpienie zwierząt tak to u nas często wygląda.

Opisałam też zabijanie człowieka. O człowieka nikt nie pyta. O koty spytało już parę osób. Powtarzam im wszystkim: traktuję te zbrodnie równoważnie. W obu jest zbrodnia, zwłoki, śledztwo, w obu następuje również kara, w przypadku kotów może nawet bardzo okrutna, bo wymierzona własnoręcznie, w emocjach, w bezradności.

I jeszcze: 

W domu mam dwa koty. Jeden kiedyś zeskoczył z balkonu. Nie było go w domu przez całą noc. Wrócił nad ranem z całym grzbietem pociętym jakimś ostrym narzędziem. Wydobrzał. Ale do dziś nie wiem, kto mu to zrobił.

piątek, 18 maja 2012, annafryczkowska

Polecane wpisy

  • Dość proste przesłanie

    W ostatnich dniach dostałam kilkaset listów od rodziców, których dzieci palą/biorą narkotyki i rozwalają sobie życie; od nastolatków zatroskanych,że kolega pali

  • Staś

    W moim, naszym życiu stało się coś bardzo trudnego. Może najtrudniejszego dla człowieka. Rodzica. Nie jest mi łatwo o tym opowiadać, każda rozmowa, kazdy wywiad

  • 13 grudnia 1981

    Noc była mroźna, spałam pod wełnianą kołdrą, którą mama zrobiła z resztek sfilcowanych swetrów. Pod spodem było ciepło, ale nos mi zmarzł, bo okno uchyliłam jes

Komentarze
2012/05/18 12:15:18
Książkę już mam i po skończeniu książki Asy Larsson, następna w kolejce jest właśnie "TA":), i już się cieszę.
Pozdrawiam kociarę, którą też jestem, od zawsze.
-
2012/05/18 13:06:26
jane_doe, też bardzo lubię Asę Larsson. Mam nadzieję, że w tym zestawie moja "Starsza pani" nie będzie odstawać za bardzo :-) Z kocim pozdrowieniem.
-
izusr
2012/05/18 16:49:43
A ja książkę właśnie czytam i właśnie doszłam do momentu podpalenia i prawie się popłakałam. Boże, jacy ludzie są podli... Wolałabym, żeby to była tylko czysta fikcja, przez Panią wymyślona, ale przecież tak nie jest :(
-
2012/05/18 23:24:32
Jezusie, właśnie zaczęłam. Jak ja przez to przebrnę? Strasznie mnie boli okrucieństwo wobec zwierząt, nie bardziej niż ludzi, ale tak już jest, że jak mowa o zwierzętach czy dzieciach, bardziej to nami wstrząsa
-
tommyknocker
2012/06/15 18:21:25
Też właśnie czytam Pani powieść w momencie, gdy ktoś podpala koty. Co za okrucieństwo. Dobrze, że porusza Pani tematy trudne, niekiedy smutne, ale przede wszystkim prawdziwe. Pozdrawiam i zapraszam przy okazji do Samotni :)
-
2012/06/22 15:01:44
Dzięki, tommyknocker. Ja do Samotni czasem wpadam :-)